Kościół św. Wojciecha

????????????????????????????????????

Najmniejszy i jeden z najstarszych kościołów w mieście, a od kilku miesięcy ponownie – miejsce szczególnej modlitwy! Jaka jest historia kościoła św. Wojciecha?

 

Ów tedy mąż Boży Wojciech, biskup Praski,opuściwszy Węgry przybył do Polski, a przyjęty od Mieczysława książęcia i synajego Bolesława, tudzież ludu i całego duchowieństwa, z wielką czcią i radością,zatrzymał się naprzód przez czas niejaki w mieście Krakowie, które przybywającemu od strony Węgierskiej pierwsze było po drodze, i w rynku tego miasta kazywałpobożnie i z wielka, żarliwością, językiem rodowitym, t. j. Czeskim, któryPolacy dobrze mogli rozumieć. I zbierały się koło niego wielkie rzesze ludu zziem i powiatów okolicznych. Wielu bowiem w dolegliwych słabościach,troskach i ucisku, doznawało od niego pożądanej ulgi, a opętani odczarta wyswobodzenia z jego więzów. A mąż Boży rósł w sercu, widząc zniewysłowioną pociechą, że cała Polska taką tchnęła pobożnością i tak czystymgorzała ogniem wiary (…) Tak żywą zaś i trwałą w mieście Krakowie mąż świętyWojciech zostawił po sobie pamięć przez swoje kazania i potoczne nauki, przezcnoty i budujące przykłady życia, że pospełnieniu jego chwalebnego męczeństwa, na tem miejscu, gdzie był zwyklekazywał, ku czci jego zbudowano świątynię, która utrzymując się, aż po dziśdzień, świadczy o gorliwości męża Bożego w rozkrzewianiu wiary świętej, ipobożnej Polaków ku niemu czci i miłości. Opuściwszy jednę w Polscemetropolią Krakowską, z żalem duchowieństwa i ludu wszystkiego, który licznie zmiasta wysypawszy się, ze łzami go żegnał i daleko odprowadzał, przybywa dodrugiej Polaków metropolii Gnieźnieńskiej (…)

Jan Długosz, Dziejówpolskich ksiąg dwanaście, T. 1, KsięgaDruga

 

 

Na Rynku Głównym w Krakowie stoją nie tylko Sukiennice czy Wieża Ratuszowa,najstarszą budowlą na tym największym z placów miasta – jest niewielki kościół pod wezwaniem św. Wojciecha.

Wg Jana Długosza, to właśnie owa wizyta biskupa z Pragi przyczyniła się do postawienia na tym miejscu świątyni. Czy tak faktycznie było – nie wiemy, natomiast prace archeologiczne odsłoniły relikty murowanej budowali z przełomu X i XI w. A zatem – być może kronikarz napisał prawdę? Nawet jeśli Wojciech wcale w Krakowie nie był, to świątynia mogła też powstać w związku z jego kanonizacją(999 r.). W każdym razie niewiele jest w starym Krakowie miejsc będących świadkami naszej ponad tysiącletniej historii…

Romańska świątynia, której elementy oglądamy do dzisiaj, powstała w 2. poł. XI lub na pocz. XII wieku. W zniesionoją – niezwykle starannie – z kostki kamiennej, wzmacniając na narożach ciosami z piaskowca (portal, tzw. rozglifione okno we wschodniej ścianie prezbiterium).Pierwotnie, kościół był jednonawowy, z przylegającymi dwoma niszami (pastoforiami), zamknięty prostokątną absydą i kryty stropem. W 1404 r., dzięki biskupowi Piotrowi Wyszowi Radolińskiemu,został prebendą Akademii Krakowskiej i przeszedł w zarząd profesorów. W 1453 r.na zaproszenie kard. Zbigniewa Oleśnickiego i króla Kazimierza IVJagiellończyka, swoje kazania wygłaszał w Krakowie, w kościele św. Wojciecha,niezwykle uznawany wówczas kaznodzieja, św. Jan Kapistran, franciszkanin,założyciel obserwanckiej gałęzi swego zakonu, zwanych popularnie bernardynami.

Z inicjatywy uniwersytetu w XVII w.podjęto barokową przebudowę: podwyższono ściany, otynkowano romańskie mury,dobudowano wejście od zachodu, a całość przykryto eliptyczną kopułą. Pracami kierowali prof. Walenty Fontana i ks. Sebastian Mirosz. Następnie, w roku 1711, dobudowano zakrystię, w latach1758-1759 wykonano malowidła we wnętrzu nawy i kopule, zaś w 1778 r. – dobudowanokaplicę św. Jana Nepomucena, przemianowaną później na bł. Wincentego Kadłubka. Kolejnymi barokowymi elementami są hełm i portal z czarnego marmuru przy zachodnim wejściu.

Jeśli chodzi o wyposażenie, to najstarszy jest umieszczony w tęczy XV-wieczny krucyfiks. Wizerunek św.Wojciecha ze scenami z życia świętego w dolnej części namalował Kasper Kurcz(1636). W ołtarzu głównym podziwiać możemy XVII-wieczną kopię obrazu Matki Bożej Większej (Salus Populi Romani,czyli – wizerunek będący jednym z symboli ŚDM!), a w zwieńczeniu – wizerunek św. Tekli. Obok – stoją posągi św. Wojciecha i św. Stanisława. W kaplicy św.Wincentego widnieją polichromie, na których uwieczniono sceny z życia biskupa-zakonnika.

W wyniku podwyższenia się gruntu w ciągu tysiąca lat, budynek znajduje się obecnie aż 2-2,6 m niżej niż poziom bruku.Schodząc dzisiaj po kilku schodkach od strony południowej, odwiedzić możemy urządzony w podziemiach rezerwat archeologiczny, a w nim – wystawę o historii Rynku i kościoła św. Wojciecha. Wokół świątyni, jak to niegdyś bywało,znajdował się cmentarz. Dzięki pracom konserwatorskim, stare romańskie mury oglądać można także dzięki przeszklonym przekryciom o grubości 100 cm w miejscu dawnej fosy odwadniającej.

Maleńki kościół nie stanowi parafii,lecz podlega Bazylice Mariackiej. Obie świątynie wyróżniają się zresztą nietypowym ustawieniem w stosunku do założeń architektonicznych Starego Miasta.

Od 18 listopada 2014 r. kościół św.Wojciecha zyskał drugą nazwę: SzpitalDomowy, i stał się miejscem szczególnej modlitwy w intencji moralnej odnowy miasta i dobrego przygotowania do Światowych Dni Młodzieży.