KOŚCIÓŁ ŚW. WOJCIECHA

 

Ów tedy mąż Boży Wojciech, biskup Praski, opuściwszy Węgry przybył do Polski, a przyjęty od Mieczysława książęcia i syna jego Bolesława, tudzież ludu i całego duchowieństwa, z wielką czcią i radością, zatrzymał się naprzód przez czas niejaki w mieście Krakowie, które przybywającemu od strony Węgierskiej pierwsze było po drodze, i w rynku tego miasta kazywał pobożnie i z wielką żarliwością, językiem rodowitym, t. j. czeskim, który Polacy dobrze mogli rozumieć. I zbierały się koło niego wielkie rzesze ludu z ziem i powiatów okolicznych. Wielu bowiem w dolegliwych słabościach, troskach i ucisku, doznawało od niego pożądanej ulgi, a opętani od czarta wyswobodzenia z jego więzów. A mąż Boży rósł w sercu, widząc z niewysłowioną pociechą, że cała Polska taką tchnęła pobożnością i tak czystym gorzała ogniem wiary (…) Tak żywą zaś i trwałą w mieście Krakowie mąż święty Wojciech zostawił po sobie pamięć przez swoje kazania i potoczne nauki, przez cnoty i budujące przykłady życia, że po spełnieniu jego chwalebnego męczeństwa, na tem miejscu, gdzie był zwykle kazywał, ku czci jego zbudowano świątynię, która utrzymując się, aż po dziś dzień, świadczy o gorliwości męża Bożego w rozkrzewianiu wiary świętej, i pobożnej Polaków ku niemu czci i miłości. Opuściwszy jednę w Polsce metropolią Krakowską, z żalem duchowieństwa i ludu wszystkiego, który licznie z miasta wysypawszy się, ze łzami go żegnał i daleko odprowadzał, przybywa do drugiej Polaków metropolii Gnieźnieńskiej (…)

Jan Długosz, Dziejów polskich ksiąg dwanaście, T. 1, Księga Druga

 

 

Historia tej maleńkiej świątyni sięga początków naszej polskiej historii. Św. Wojciech zginął śmiercią męczeńską w roku 997, a jego kanonizacja nastąpiła już dwa lata później. Pierwszy kościół pod jego wezwaniem mógł zatem powstać już na przełomie X i XI w. Usytuowano go przy drodze prowadzącej na wzgórze wawelskie, nieopodal „źródełka św. Wojciecha”. To właśnie w tym miejscu nauczać miał podróżujący z Węgier do Prus, na misje wśród pogan, bp Wojciech Sławnikowic.

Najstarsze pisane wzmianki o kościele pochodzą z XVI w., a istnienie w tym miejscu budowli potwierdziły prowadzone w XIX i XX w. badania architektury i prace archeologiczne. Pierwsza świątynia (X-XI w.), drewniana, składała się z małego prezbiterium, nawy oraz przedsionka; kolejna budowla – nabudowana na poprzedniej w 2. poł. XI w.  – posiadała również drewnianą podłogę. Z tego okresu pochodzą też ślady cmentarza odnalezione w pobliżu kościoła. Kamienną budowlę, na bazie dwóch poprzednich, postawiono na przełomie X i XI w., a następnie, w XII w. przebudowano i to właśnie te romańskie mury podziwiamy do dnia dzisiejszego.

W roku 1404, dzięki bp. Piotrowi Wyszowi Radolińskiemu, kościół stał się prebendą uniwersytecką. W 1453 r. na zaproszenie kard. Zbigniewa Oleśnickiego i króla Kazimierza IV Jagiellończyka, to właśnie tutaj wygłaszał swoje kazania niezwykle uznawany wówczas kaznodzieja, św. Jan Kapistran, franciszkanin, założyciel obserwanckiej gałęzi swego zakonu, zwanej popularnie bernardynami.

Kolejna przebudowa nastąpiła dopiero w wieku XVII. Ze względu na podwyższający się z biegiem czasu poziom rynkowego bruku, kościółek podwyższono o ok. 4 m (posadzkę romańską o ponad metr) i wzmocniono cegłą. Wówczas wykuto charakterystyczne okrągłe okienka. Prezbiterium przykryto sklepieniem kolebkowym, zaś nawę – kopułą. Odtąd, zamiast od strony południowej, do świątyni wchodzi się wejściem wykutym w ścianie zachodniej, od północy dobudowano niewielką zakrystię, a nieco później, od strony południowej – drewnianą kaplicę pw. św. Jana Nepomucena. W czasie przeprowadzonej w XVIII w. restauracji obiektu drewnianą zakrystię wymurowano, świątynię udekorowano malowidłami Andrzeja Radwańskiego, a boczna kaplica przemianowana została na kaplicę bł. Wincentego Kadłubka. Wstawiono też nowe, poświęcone przez bp. Michała Koźmina ołtarze (m.in. ołtarz główny z XVII-wiecznymi obrazami „Matka Boska z Dzieciątkiem” i „Św. Tekla”, oraz z figurami św. Wojciecha i św. Stanisława), a także chór i barokowy konfesjonał.

Wraz z wybuchem powstania krakowskiego (1846 r.), w kościele św. Wojciecha urządzono lazaret dla rannych oraz więzienie. Gruntowny remont zarządzony następnie przez ówczesnego gospodarza, zaowocował nowymi tynkami, przy czym romańskie mury wraz ze strzelistym okienkiem w prezbiterium pozostały wyeksponowane. Wtedy też ustawiono otaczające świątynię kamienne pachołki z łańcuchami.

W czasie międzywojnia udało się m.in. osuszyć fundamenty, naprawić romańskie tynki i dobudować ganek łączący prezbiterium z kaplicą bł. Wincentego. Jednocześnie trwały prace konserwatorskie i badania archeologiczne.

Ostatnich poważnych zmian dokonano w latach 60. XX w. Usunięto dwa barokowe ołtarze i ambonę, a popękane malowidła w kopule zastąpiono pracami autorstwa Eugeniusza Czuchorskiego. Wtedy też dokonano podziału na dwa poziomy budowli: górny stanowiła teraz świątynia, zaś dolny – ekspozycja dotycząca podziemnej historii Rynku. Tam właśnie, na wystawie zorganizowanej przez Muzeum Archeologiczne w Krakowie, możemy obecnie podziwiać rekonstrukcję pierwszej, drewnianej świątyni pw. św. Wojciecha, fundamenty jej romańskich murów i liczne, odnalezione przez archeologów eksponaty.

Od roku 1949 kościół św. Wojciecha jest kościołem rektoralnym.

18 listopada 2014 r. w tej najmniejszej i najstarszej z krakowskich świątyń rozpoczęła się, z inicjatywy studentów, codzienna modlitwa w intencji moralnej odnowy Krakowa, pod nazwą Szpital Domowy.