Nowy Rektor, ks. Dariusz Talik

Ks. Dariusz Talik

Łańcuchy wzgórz Beskidu Makowskiego rozciągnięte nad zielonymi dolinami, niepowtarzalna woń świerków i cisza maryjnego sanktuarium Królowej Rodzin ukoronowanej przez papieża Polaka (pierwszy obraz ukoronowany przez Jana Pawła II jako papieża) – to strony moich narodzin, wzrastania, odkrywania kapłańskiej drogi. Oddaniem pokłonu swojej ukochanej ziemi, gdzie Bóg dał mi spędzić pierwsze lata mego życia rozpocznę krótkie przedstawienie się. Od 23 sierpnia 2020 decyzją Arcybiskupa jestem nowym rektorem rektoratu Świętego Wojciecha na Rynku w Krakowie. Z łaski Bożej i miłości moich rodziców przyszedłem na świat w 1977 roku w Makowie Podhalańskim. Tu zostałem ochrzczony 9 lipca 1977 roku, tu przyjąłem pierwszą Komunię Świętą i otrzymałem Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania. Tu także ukończyłem szkołę podstawową, a 14 km od rodzinnego miasteczka – w Jordanowie – Liceum Ogólnokształcące. W roku 1996 wstąpiłem w progi Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie, po wcześniejszym rozeznaniu tej drogi w modlitwie i doświadczeniu przyjaźni. 8 czerwca 2002 roku Kardynał Franciszek Macharski wyświęcił mnie na kapłana i posłał do parafii Miłosierdzia Bożego w Chełmku, gdzie pełniłem posługę wikariusza przez 4 lata. Od 2006 roku nieprzerwanie posługuję w Krakowie, poczynając od parafii św. Jana Kantego na osiedlu Widok (3 lata posługi wikariuszowskiej). W roku 2009 zostałem mianowany duszpasterzem akademickim DA „U Dobrego” przy Parafii Pana Jezusa Dobrego Pasterza, natomiast w 2011 Kardynał Stanisław Dziwisz poprosił mnie bym został archidiecezjalnym duszpasterzem akademickim przy kolegiacie uniwersyteckiej Świętej Anny. Te posługę pełniłem przez 9 lat, aż do dnia kiedy Arcybiskup Marek Jędraszewski zaproponował mi zostanie rektorem kościoła świętego Wojciecha. Z tym miejscem związana jest bardzo piękna część historii mojego kapłańskiego życia. Otóż w roku 2014, wraz z księdzem Rafałem Marciakiem, duszpasterzami akademickimi i studentami Duszpasterstw Akademickich Miasta Krakowa powołaliśmy do istnienia Szpital Domowy, który pełnił podwójną rolę: modlitewną (o moralną odnowę naszego miasta) i służebną (wobec osób zmagających się ze zranieniami na tle seksualnym). Szpital Domowy istnieje do dzisiaj i przedziwnym zrządzeniem Opatrzności Bożej jestem teraz jego „ordynatorem” 🙂. Z historii mojego kapłańskiego życia wspomnę jeszcze jeden szczególny moment, dzień 9 lutego 2016 roku kiedy papież Franciszek, wraz z ponad tysiącem kapłanów świata, ustanowił mnie Misjonarzem Miłosierdzia udzielając władzy Piotrowej do odpuszczania wszystkich grzechów (włącznie z zastrzeżonymi Stolicy Apostolskiej). Tę posługę pełnie cały czas, a teraz szczególnie będę jej oddany jako spowiednik w Szpitalu Domowym w kościele świętego Wojciecha (prawie codziennie od 20.00 do 21.30) i kościele Mariackim (według grafiku).

Podzielę się jeszcze moimi pasjami. Jest ich sporo, więc wymienię te najbardziej ulubione: piękno i zgłębianie symboliki liturgii, dobra książka (szczególnie hagiografia). Bardzo lubię przygotowywać posiłki i w ogóle gotować, szczególnie dania kuchni śródziemnomorskiej (najbardziej te z owocami morza, wśród których ośmiornica grillowana dominuje 🙂, i te z makaronem). Na myśl o słowach mszalnych: „…dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy wino…” serce rośnie, także ze względu na zainteresowania enologiczne. Bardzo lubię dobrą kawę (espresso i cappuccino ze spienionym zimnym mlekiem) i sport, który powoduje przemieszczanie się, a nawet podróżowanie: jazda na rowerze, pływanie kajakiem, wyjścia w góry (najbardziej w rodzinnych stronach na Halę Krupową), a wszystko najlepiej z przyjaciółmi. Temat przyjaźni należy do najpiękniejszych tematów, które kocham zgłębiać. Nie mogę nie wspomnieć, że pasjonuje mnie bardzo jeszcze poezja, m.in. Karola Wojtyły, Rainera Marii Rilkego, Cypriana Kamila Norwida…

Kilka słów wdzięczności. Bardzo dziękuję Księdzu Rafałowi Marciakowi za wspólne chwile pełne pięknych przeżyć przy powstaniu i prowadzeniu w pierwszej fazie dzieła Szpitala Domowego. Dziękuję Księdzu Andrzejowi Fydzie – mojemu bezpośredniemu poprzednikowi, który wiernie trwał na straży posługi dla pragnących spowiedzi i spotkania w kościele świętego Wojciecha, a w ostatnich dniach przekazuje mi cierpliwie potrzebną wiedzę o rektoracie. Dziękuję wszystkim, którzy to dzieło tworzyli i tworzą. Dziękuje moim przyjaciołom i bliskim, którzy w tych dniach mi okazali tak wiele wsparcia i pomocy. Dziękuję studentom DA Świętej Anny w Krakowie za 9 lat wspólnej drogi, na której doświadczyłem tak wiele dobroci.

Powierzam się modlitwom w mojej posłudze i zapraszam wszystkich pragnących modlić się „U Wojciecha” do współtworzenia „wojciechowej cząsteczki” przy tym przeuroczym kościele, który przy okazji powstawania Szpitala Domowego w 2014 roku został także nazwany „porcjunkulą krakowską”.

Niech radość wspólnej modlitwy w kościele Świętego Wojciecha nas jednoczy w Chrystusie.

Ks. Dariusz Talik