WOJCIECHOWY ODPUST W SERCU MIASTA

????????????????????????????????????

Stojący na Rynku krakowskim jeden z najstarszych kościołów miasta pw. św. Wojciecha przeżywał 24 kwietnia br. doroczny odpust.

O nietypowej dość porze, bo o godz. 20.00 wieczorem rozpoczęła się suma odpustowa, której przewodniczył archiprezbiter mariacki ks. Dariusz Raś, a koncelebrowali księża z dekanatu i z pobliskich klasztorów na czele z dziekanem ks. Grzegorzem Szewczykiem i byłym wieloletnim rektorem świątyni, ks. Antonim Okrzesikiem.

W wygłoszonej homilii ks. Raś wspomniał o pierwszych świadkach zmartwychwstania Chrystusa, o których mówi Ewangelia oraz o kolejnych pokoleniach ludzi, którzy nierzadko prześladowani głosili prawdę o zmartwychwstałym Panu. Kaznodzieja zaliczył do nich również przybyłego z Czech do Prus biskupa Wojciecha.

– Biskup Wojciech jest w tej sztafecie ludzi, którzy mówią o zmartwychwstaniu. To w tym miejscu dotykamy śladów tego męczennika, który w X wieku, tutaj się zatrzymał i głosił, że Jezus choć umarł, żyje! – podkreślił archiprezbiter mariacki, dodając, że w późniejszych czasach swe kazania mówili w tym szczególnym miejscu również św. Jacek, dominikanin, św. Jan Kapistran, franciszkanin i biskup krakowski Karol Wojtyła.

– To miejsce jest uświęcone obecnością i świadectwem świętych kapłanów – podsumował. Zwrócił się także do obecnego gospodarza kościoła – ks. Rafała Marciaka z życzeniami, by wszyscy, którzy zaglądają do tej pięknej świątyni z niemal całego świata, odczuli, że misja św. Wojciecha jest ciągle żywa i nadal trwa. Obiecał także dalsze wspieranie przez parafię mariacką podejmowanych w tym miejscu różnych inicjatyw, z których jedną z najważniejszych jest „Szpital domowy” – projekt trwający już niemal 3 lata, będący codzienną modlitwą za miasto, jego mieszkańców i gości, a zwłaszcza o moralną odnowę.

Podczas odpustu pamiętano o wszystkich zaangażowanych w „Szpital domowy” zarówno duchownych jak świeckich, modlono się także za prowadzoną poradnię psychologiczną, gdzie – jak mówi ks. Marciak – ludzie zranieni, zwłaszcza nieczystością, mogą uzyskać fachową pomoc. Na koniec odpustu rektor kościoła wyraził wdzięczność wszystkim za pomoc w prowadzeniu tego dzieła, w tym wielu księżom posługującym stale w konfesjonale.

Wszyscy uczestnicy odpustu mieli okazję oddania czci relikwiom Patrona kościoła, także po ostatniej Mszy św. odprawionej jak zawsze o pamiętnej już godzinie 21.37.

Ks. Andrzej Sawulski SCJ